Prawdopodobnie nasze pokolenie jest ostatnim, ktore moze cieszyć się tak róznorodnym i naturalnym menu.
Za kilkadziesiąt lat na stołach królować będą produkty z probówki. Juz w chwili obecnej lepiej nie dociekać zbyt dokładnie jaka jest technologia produkcji niektórych artykułów spozywczych, bo mozna całkowicie stracić apetyt. Odkąd dowiedziałam sie jak produkowane są parowki- przestalam je kupować. A technologia wytwarzania ich jest bajecznie prosta, niemal przysłowiowa - beczka, kij, woda. Otóz na stanowisko produkcyjne trafiają dwa worki i sterta sztucznych osłonek. Zawartość obu worków, czyli proszek zółtawy oraz proszek rózowy, miesza się w odpowiednich proporcjach z wodą, co daje masę, przypominająca zmielone bardzo drobno mięso. Przy pomocy urządzenia podobnego do maszynki do mielenia mięsa nadziewa sie osłonki tą masą i - mamy parówki. Skąd wiem- znajomy weterynarz miał kiedys praktykę w masarni i opowiedział mi o tym, gdy powiedziałam, ze moj pies zjadł kawałek parówki (ugotowanej) a potem miał torsje.
No ale powróćmy do prognoz, bo zmiany w dziedzinie produkowania zywności są konieczne, poniewaz praktykowane przez nas od 10 tys.lat rolnictwo przestaje się sprawdzać.Jezeli chcemy wykarmić następne pokolenia, nie niszcząc przy tym naszej planety , musimy szybko opanować nowe sposoby masowej produkcji zywności.
Nasze zamiłowanie do mięsa bedzie musiało pewnie ustąpic pod presja rynku, poniewaz hodowla zwierząt rzeznych jest bardzo kosztowna pod względem ekonomicznym i ekologicznym. Uzyskanie 1 kg wołowiny wymaga kilkunastu kg paszy (zwlaszcza w hodowli masowej), która jest kukurydzą lub soją w postaci ziarna, a mogłaby stanowic pokarm dla ludzi. Niestety poza przydatnym mięsem krowa "wytwarza" rózne inne, zupelnie niejadalne i nieprzydatne elementy.
I tu na scene wkracza metoda in vitro w produkcji mięsa. Nie otrzymano jeszcze apetycznego steku. Na razie jest to dość lużna masa komorek mięśniowych, z których co najwyzej mozna wyprodukować kotlet mielony, parówki lub farsz do uszek czy pierogów. Gdy uda się produkować tą metodą mięso na skalę przemysłową, jego cena będzie zblizona do obecnych cen mięsa w Unii Europejskiej. Przewidywana jest nawet nagroda dla tego, kto pierwszy opracuje metodę otrzymywania kurzego mięsa metodą in vitro na skalę przemysłową. Nagrodę ufunduje organizacja People for the Ethical Treatment of Animals.
Oczywiście to nowe, wyprodukowane w probówce mięso bedzie znacznie zdrowsze, poniewaz uczeni juz wyodrębnili geny odpowiedzialne za produkcje kwasów nienasyconych, tak korzystnie wpływających na nasze zdrowie, a poza tym hodowla in vitro będzie w pełni higieniczna- zadnych zanieczyszczeń czy tez niebezpiecznych dla człowieka mikrobów.
Kończy się tez czas dominacji upraw zbozowych, które są zbyt podatne na wpływy klimatyczne oraz rózne choroby roślin. Na czoło wysuną się - ziemniaki.W porównaniu z ziarnami zbóz zawierają więcej pełnowartościowego białka oraz kilka waznych witamin i pierwiastków śladowych, są tańsze i łatwiejsze w uprawie. Mijający rok 2008 był Międzynarodowym Rokiem Ziemniaka.
Nie da się ukryć, ze przyszłość ziemniaków tez zalezy od biotechnologii.Na całym świecie trwaja intensywne badania nad wyhodowaniem odmiany odpornej na zarazę ziemniaczaną. To nie będą ziemniaki transgeniczne ale cisgeniczne, powstające w drodze krzyzowek roznych gatunków między sobą , tyle tylko, ze w laboratorium.
Nadal wielka nadzieję wiąze się z ...glonami.Do masowej hodowli najlepiej nadają sie niewielkie organizmy, nawet jednokomórkowe.Mikroskopijne zielenice,sinice czy tez okrzemki potrafią syntetyzować duze ilości zwiazków tłuszczowych, więc mozna będzie z nich otrzymywać oleje jadalne. Obliczono, ze z 1 hektara jednokomórkowej chlorelli mozna będzie uzyskać rocznie 50 ton białka i 7,5 tony tłuszczu.
Komórki mięśniowe hodowane in vitro, skrobia ziemniaczana, glony jednokomórkowe - to wszystko nie brzmi zbyt apetycznie, ale jest przyszłością produkcji zywności na skale przemysłową.
Juz dziś narzekamy na koncentraty,barwniki, konserwanty, aromaty i zagęszczacze, zadomowione w naszej zywności. Ale bez nich zywność nie byłaby tak łatwo dostępna i w tej ilości.
Juz w niedalekiej przyszłości moze się okazać, ze "naturalne" rolnictwo przegrywa konkurencję cenową z masową produkcja in vitro.
A wtedy statystycznemu Kowalskiemu nadal bedzie zalezało na tej ilości potraw, które teraz zjada i mniej go będzie obchodziło skad się one wzięły.
Pisanie to nie wszystko. Są dni,w których napisanie PONIEDZIAŁEK wcale się nie liczy. A.A.Milne
niedziela, 28 grudnia 2008
sobota, 27 grudnia 2008
Lista rzeczy do wynalezienia :)
W połowie lat 80-tych XX wieku, futuryści zapowiadali, że juz w 2000 roku ludzkość pokona
raka oraz AIDS, a na Marsa bedziemy latali ot, takie sobie, nieomal codziennie.
Póki co, jakoś nic z tego nie wyszło, powstała natomiast nowa lista wynalazków, których brak moznaby uznać za porazkę cywilizacji.
Szczepionka na próchnicę- jest wiele róznych szczepionek na niemal wszystkie choroby, a nam w dalszym ciagu psuja sie zęby i to w zastraszającym tempie. Tak naprawde to nie wiadomo, czy to bezsilność naukowców, czy może ogólnoświatowy spisek dentystów.
Samochód bez skrzyni biegów- fakt istnienia w samochodzie skrzyni biegow swiadczy o nieudolności konstruktorów samochodów. Poniewaz silnik spalinowy jest wysoce nieefektywny w swojej zasadzie dzialania, wymaga wielu przełozeń bez których nie dałoby sie jeżdzic, a te zapewnia mu skrzynia biegów. Zwiększa ona wydatnie cięzar samochodu a ponadto ma zwyczaj się psuć.
Zarówki, które się nie przepalają- wprawdzie juz są nowoczesne, energo-oszczędne zarówki, które świeca dłuzej niz kiedyś, ale przeciez w końcu sie przepalają. I to zawsze wtedy, gdy nie ma w domu zapasowej zarówki, są świeta , noc i wszystkie sklepy zamknięte.
Błyskawiczna suszarka do włosów- zgoda, teraz suszarki sa znacznie cichsze, maja rózne tryby pracy, zapobiegają nawet elektryzowaniu się włosów, ale tak samo długo suszy sie nimi wlosy jak kiedyś. A gdyby tak ktos wynalazł suszarkę działającą tak szybko jak kuchenka mikrofalowa?
Moznaby rano chwilę dłuzej pospac, rano kazda minuta jest wazna.
Osobisty tłumacz- niezbędny gadzet w krajach zyjących z turystyki. Elektroniczny tłumacz symultaniczny mogłby być na wyposazeniu telefonu komorkowego. Z pewnościa nieodzowny na zakupach i w czasie podrywu.
Tkaniny, ktore się nie brudza- wykonane z nich flagi zawieszone na dachach urzędow przestalyby wyglądać jak brudne ścierki, garnitury z nich wykonane nie zdradzałyby co bylo w restauracyjnym menu, moznaby bezkarnie chodzic po mieście w białym płaszczu i...ta minimalna ilość ubrań na kazdy wyjazd.
Maść na porost włosów- jeden problem męskiej populacji juz został zwalczony- jest viagra i wiele innych podobnych w działaniu środkow. Ale nieuknione w pewnym wieku łysienie w dalszym ciagu spędza panom sen z powiek. Mozna poddać sie przeszczepowi, zakupić wysokiej jakosci tupecik ,ale w dalszym ciągu nie ma prostego w uzyciu i skutecznego środka. Pozostaje pomarzyć.
Kocia karma o smaku myszy- nalezy sie tylko nad jednym zastanowić: gdyby wyprodukować kocia karme o smaku myszy, to .... moznaby rowniez zrobic chrupki dla psów o smaku kota. No a potem jakas karmę o smaku ludzi - oczywiście jako karme dla rekinow lub piranii.
Wynalazcy - do dzieła! Cywilizacja czeka.
raka oraz AIDS, a na Marsa bedziemy latali ot, takie sobie, nieomal codziennie.
Póki co, jakoś nic z tego nie wyszło, powstała natomiast nowa lista wynalazków, których brak moznaby uznać za porazkę cywilizacji.
Szczepionka na próchnicę- jest wiele róznych szczepionek na niemal wszystkie choroby, a nam w dalszym ciagu psuja sie zęby i to w zastraszającym tempie. Tak naprawde to nie wiadomo, czy to bezsilność naukowców, czy może ogólnoświatowy spisek dentystów.
Samochód bez skrzyni biegów- fakt istnienia w samochodzie skrzyni biegow swiadczy o nieudolności konstruktorów samochodów. Poniewaz silnik spalinowy jest wysoce nieefektywny w swojej zasadzie dzialania, wymaga wielu przełozeń bez których nie dałoby sie jeżdzic, a te zapewnia mu skrzynia biegów. Zwiększa ona wydatnie cięzar samochodu a ponadto ma zwyczaj się psuć.
Zarówki, które się nie przepalają- wprawdzie juz są nowoczesne, energo-oszczędne zarówki, które świeca dłuzej niz kiedyś, ale przeciez w końcu sie przepalają. I to zawsze wtedy, gdy nie ma w domu zapasowej zarówki, są świeta , noc i wszystkie sklepy zamknięte.
Błyskawiczna suszarka do włosów- zgoda, teraz suszarki sa znacznie cichsze, maja rózne tryby pracy, zapobiegają nawet elektryzowaniu się włosów, ale tak samo długo suszy sie nimi wlosy jak kiedyś. A gdyby tak ktos wynalazł suszarkę działającą tak szybko jak kuchenka mikrofalowa?
Moznaby rano chwilę dłuzej pospac, rano kazda minuta jest wazna.
Osobisty tłumacz- niezbędny gadzet w krajach zyjących z turystyki. Elektroniczny tłumacz symultaniczny mogłby być na wyposazeniu telefonu komorkowego. Z pewnościa nieodzowny na zakupach i w czasie podrywu.
Tkaniny, ktore się nie brudza- wykonane z nich flagi zawieszone na dachach urzędow przestalyby wyglądać jak brudne ścierki, garnitury z nich wykonane nie zdradzałyby co bylo w restauracyjnym menu, moznaby bezkarnie chodzic po mieście w białym płaszczu i...ta minimalna ilość ubrań na kazdy wyjazd.
Maść na porost włosów- jeden problem męskiej populacji juz został zwalczony- jest viagra i wiele innych podobnych w działaniu środkow. Ale nieuknione w pewnym wieku łysienie w dalszym ciagu spędza panom sen z powiek. Mozna poddać sie przeszczepowi, zakupić wysokiej jakosci tupecik ,ale w dalszym ciągu nie ma prostego w uzyciu i skutecznego środka. Pozostaje pomarzyć.
Kocia karma o smaku myszy- nalezy sie tylko nad jednym zastanowić: gdyby wyprodukować kocia karme o smaku myszy, to .... moznaby rowniez zrobic chrupki dla psów o smaku kota. No a potem jakas karmę o smaku ludzi - oczywiście jako karme dla rekinow lub piranii.
Wynalazcy - do dzieła! Cywilizacja czeka.
czwartek, 25 grudnia 2008
Święta, Świeta....
Zabawne, ale Święta zaczęły się u mnie już we wtorek wieczorem, gdy tylko sernik czekoladowy osiągnął temperaturę własciwą do konsumpcji. Mąż rzucił hasło "Swieta czas zacząc"i nastąpiła uroczysta degustacja sernika. Niestety udał się. Panie z pewnością zrozumieją mój bol- ten przyrost cm w obwodzie.
Jesteśmy w tym roku sami, dzieci nie przyjechały, bo jak podrózować, gdy na początku stycznia pojawi się nowy członek rodziny.
Zawsze w święta przypominają mi się przeżycia świateczne z lat ubiegłych, często nie w kolejności chronologicznej ani nawet w zależności od ich rangi. Taki świąteczny bigos ze wspomnień.
Nie zawsze było miło , radośnie i rodzinnie, ale takie jest zycie.
Najgorzej wspominam świeta z okresu, gdy prowadziliśmy z przyjaciółmi firmę. Tuz przed świętami wyjechał słuzbowo mąż, a mnie zawalono pudłami wyprodukowanego towaru, który musiał opuścic firmę i czekał na dalszy transport. Miałam zastawiony kazdy wolny kawałek podłogi , do tego kartony wydzielały jakiś niemiły zapach. W drugi dzień świąt nie wytrzymałam, zapakowałam córke do samochodu i pojechałam do znajomych. Nawet mi nie przeszkadzała śliskość pośniegowa i brak opon zimowych.
A były tez i jeszcze inne przygody około-świąteczne. Zaprosił nas do siebie mój brat, zapakowaliśmy prezenty (tam tez było dziecko) i w drogę, na Wybrzeze. Same święta były udane, dzieciaki przeszczęsliwe bo Mikołaj wyrażnie obrabował jakis duzy sklep z zabawkami (u naszych zachodnich sąsiadów), dorośli tez podostowali masę prezentów.Układ dni był taki jak w tym roku, więc postanowiliśmy wracać w niedzielę. W niedzielę , o 6 rano, mąż mnie i budzi i informuje mnie, ze -nie ma samochodu, zniknął. Oprzytomniałam natychmiast, podziałało lepiej niz poranna kawa. Samochód odnalazł sie 3,5 km dalej, rozbity na słupie. Ja wracałam z dzieckiem do domu samolotem, mąz samochodem pomocy drogowej z wozikiem na lorze. Te święta byl odbiciem przysłowia- "miłe złego początki".
A jeszcze wcześniej gdy nie mieliśmy jeszcze dziecka, to albo wyjezdzaliśmy w góry, albo byliśmy zapraszani do mojej ciotecznej babci. Ciocia była przeuroczą osobą, pełną wigoru i humoru, która w wieku 75 lat wyglądała co najwyzej na 50. Niestety kazda uroczystość byla związana z siedzeniem przy stole przez kilka godzin. U cioci nie było 12 potraw ale najwyrazniej 36 i kazdą nalezało spróbować, bo ciocia sama nakladała na talerz i pilnowała, by zadnej potrawy nie opuścić.
Po takiej orgii wracaliśmy per pedes przez całe miasto, z Saskiej Kępy na Mokotów i nie dość, ze bolały mnie wnetrzności to i nogi.
Bardzo lubiliśmy wyjezdzać w tym okresie w góry. Zadnych szaleństw z zakupami, szykowaniem itp. Cały dzień chodziliśmy po górach a wieczorem oczy same sie zamykały.
A teraz najmilsze świeta sa wtedy, gdy przyjeżdza córka z męzem.
Troche przy tym zamieszania,wymyślania co ugotować by obojgu dogodzić, ale mamy tak kochanego zięcia, ze jest dla nas po prostu drugim dzieckiem, kochanym tak jak to nasze pierwsze dziecko.
Nasze ukochane stare psisko ma w nosie wszystkie święta, jezeli nie przyjezdają dzieci- uwielbia bowiem mego zięcia, ktory natychmiast po wejściu do domu pada na podłogę i rozkłada na niej swe 190 cm wzrostu- pies wpada niemal w ekstazę, skacze po nim , piszczy, lize po twarzy i uszach. Bo nasz pies to mały, szorstkowłosy jamnik , który gdy kogos pokocha, to juz na calego.
Córka wtedy patrzy się na psa zdegustowana i zawsze nadaje tekst- on mnie zdradził, mamo.
Ale po 15 minutach pies przypomina sobie o istnieniu córki i wtedy juz jest pełna chata radości.
anabell
Jesteśmy w tym roku sami, dzieci nie przyjechały, bo jak podrózować, gdy na początku stycznia pojawi się nowy członek rodziny.
Zawsze w święta przypominają mi się przeżycia świateczne z lat ubiegłych, często nie w kolejności chronologicznej ani nawet w zależności od ich rangi. Taki świąteczny bigos ze wspomnień.
Nie zawsze było miło , radośnie i rodzinnie, ale takie jest zycie.
Najgorzej wspominam świeta z okresu, gdy prowadziliśmy z przyjaciółmi firmę. Tuz przed świętami wyjechał słuzbowo mąż, a mnie zawalono pudłami wyprodukowanego towaru, który musiał opuścic firmę i czekał na dalszy transport. Miałam zastawiony kazdy wolny kawałek podłogi , do tego kartony wydzielały jakiś niemiły zapach. W drugi dzień świąt nie wytrzymałam, zapakowałam córke do samochodu i pojechałam do znajomych. Nawet mi nie przeszkadzała śliskość pośniegowa i brak opon zimowych.
A były tez i jeszcze inne przygody około-świąteczne. Zaprosił nas do siebie mój brat, zapakowaliśmy prezenty (tam tez było dziecko) i w drogę, na Wybrzeze. Same święta były udane, dzieciaki przeszczęsliwe bo Mikołaj wyrażnie obrabował jakis duzy sklep z zabawkami (u naszych zachodnich sąsiadów), dorośli tez podostowali masę prezentów.Układ dni był taki jak w tym roku, więc postanowiliśmy wracać w niedzielę. W niedzielę , o 6 rano, mąż mnie i budzi i informuje mnie, ze -nie ma samochodu, zniknął. Oprzytomniałam natychmiast, podziałało lepiej niz poranna kawa. Samochód odnalazł sie 3,5 km dalej, rozbity na słupie. Ja wracałam z dzieckiem do domu samolotem, mąz samochodem pomocy drogowej z wozikiem na lorze. Te święta byl odbiciem przysłowia- "miłe złego początki".
A jeszcze wcześniej gdy nie mieliśmy jeszcze dziecka, to albo wyjezdzaliśmy w góry, albo byliśmy zapraszani do mojej ciotecznej babci. Ciocia była przeuroczą osobą, pełną wigoru i humoru, która w wieku 75 lat wyglądała co najwyzej na 50. Niestety kazda uroczystość byla związana z siedzeniem przy stole przez kilka godzin. U cioci nie było 12 potraw ale najwyrazniej 36 i kazdą nalezało spróbować, bo ciocia sama nakladała na talerz i pilnowała, by zadnej potrawy nie opuścić.
Po takiej orgii wracaliśmy per pedes przez całe miasto, z Saskiej Kępy na Mokotów i nie dość, ze bolały mnie wnetrzności to i nogi.
Bardzo lubiliśmy wyjezdzać w tym okresie w góry. Zadnych szaleństw z zakupami, szykowaniem itp. Cały dzień chodziliśmy po górach a wieczorem oczy same sie zamykały.
A teraz najmilsze świeta sa wtedy, gdy przyjeżdza córka z męzem.
Troche przy tym zamieszania,wymyślania co ugotować by obojgu dogodzić, ale mamy tak kochanego zięcia, ze jest dla nas po prostu drugim dzieckiem, kochanym tak jak to nasze pierwsze dziecko.
Nasze ukochane stare psisko ma w nosie wszystkie święta, jezeli nie przyjezdają dzieci- uwielbia bowiem mego zięcia, ktory natychmiast po wejściu do domu pada na podłogę i rozkłada na niej swe 190 cm wzrostu- pies wpada niemal w ekstazę, skacze po nim , piszczy, lize po twarzy i uszach. Bo nasz pies to mały, szorstkowłosy jamnik , który gdy kogos pokocha, to juz na calego.
Córka wtedy patrzy się na psa zdegustowana i zawsze nadaje tekst- on mnie zdradził, mamo.
Ale po 15 minutach pies przypomina sobie o istnieniu córki i wtedy juz jest pełna chata radości.
anabell
niedziela, 21 grudnia 2008
Wspomnienie
Na szczycie jodły anioł ze złotymi skrzydłami
w figlarnie powiewnej sukience
spogląda w dół, na łańcuchy lśniące.
Lańcuchy mienią się kolorami.
zakosami okrązają gałęzie.
Błyszczące bombki rzucają błyski
niczym spojrzenia
w stronę zabawek. Złociste słomkowe gwiazdki,
brodate Mikołaje,
złote i srebrne orzechy,
śniezno białe bałwanki,
korzenne pierniki i małe, czerwone jabłka
wynurzają sie spośród zieleni.
Świeczki,
niczym miniaturowe stalagmity
śnią o chwili, gdy znów zapłoną.
Drzące anielskie włosy migocą bezgłośnie,
otulają drzewko
lśniącą, tajemniczą mgiełką.
Na samym dole, ukryte pod gałęziami
drzemią prezenty, marząc
by spełnić dziecięce sny.
Moim wszystkim blogowym gościom, którzy mnie odwiedzają,
życzę radosnych i spokojnych Świat oraz samych szczęśliwych
dni w Nowym Roku
anabell
w figlarnie powiewnej sukience
spogląda w dół, na łańcuchy lśniące.
Lańcuchy mienią się kolorami.
zakosami okrązają gałęzie.
Błyszczące bombki rzucają błyski
niczym spojrzenia
w stronę zabawek. Złociste słomkowe gwiazdki,
brodate Mikołaje,
złote i srebrne orzechy,
śniezno białe bałwanki,
korzenne pierniki i małe, czerwone jabłka
wynurzają sie spośród zieleni.
Świeczki,
niczym miniaturowe stalagmity
śnią o chwili, gdy znów zapłoną.
Drzące anielskie włosy migocą bezgłośnie,
otulają drzewko
lśniącą, tajemniczą mgiełką.
Na samym dole, ukryte pod gałęziami
drzemią prezenty, marząc
by spełnić dziecięce sny.
Moim wszystkim blogowym gościom, którzy mnie odwiedzają,
życzę radosnych i spokojnych Świat oraz samych szczęśliwych
dni w Nowym Roku
anabell
sobota, 20 grudnia 2008
Dysproblem
Gdy chodziłam jeszcze do szkoły nikt nie znał takich pojęć jak: dysleksja, dysortografia, dysgrafia, dyspraksja, dyskalkulia czy też SLI (Specific Langauge Impairment). Gdy dziecko mialo trudności w nauczeniu się czytania diagnozy były dwie - leniwe lub niezdolne. Gdy do tego dochodziły kłopoty w opanowaniu pisowni i nieczytelne pismo- dziecku przypinano często etykietkę upośledzonego, nie dostrzegając nawet, ze dziecko w gruncie rzeczy jest inteligentne, czasem nawet ponadprzecietnie.
Najczęściej wystepuje u dzieci dysleksja, czyli trudność w uczeniu się czytania, najczęściej wsółistniejaca z trudnościami w opanowaniu poprawnej pisowni.
Dzieci dyslektyczne maja trudność w wyróznianiu głosek z wyrazu, a takze w zapamietaniu i scalaniu pojedynczych głosek w słowo. Problem sprawia im zapamiętanie liter i ich odpowiedników w postaci głosek oraz czytanie na głos, zwlaszcza na początku nauki, gdy dekoduje się zapisane słowa literę po literze. Prowadzi to również do kłopotu z rozumieniem czytanego tekstu. Z dysleksją wiązą się równiez kłopoty z zapamiętywaniem nazw i nazwisk.
W ostatnich latach odkryto, ze dysleksji towarzyszą tez trudności z szybkim odbiorem bodzców pochodzących z róznych zmysłów, a takze powolne uczenie się ruchów i automatyzowanie czynności. Osoby z dysleksją radzą sobie gorzej z szybkim nazywaniem obrazków, liter, cyfr, kolorów, bo maja słabiej zautomatyzowany dostęp do pamięci długotrwałej. Mimo wielu lat uczenia nie utrwala im się poprawny wzorzec.
Powodem tych trudności jest nieprawidłowy, nieharmonijny rozwój pewnych części mózgu i mózdzka, które są związane z mową, czytaniem i pisaniem. Juz w 1900 i 1917 r sugerowano, ze dysleksja moze być dziedziczna. Do dziś wyodrębniono 4 geny odpowiedzialne za nietypowy rozwój mózgu w zyciu płodowym i określono kilka rodzajów niedokształceń mózgu z tym związanych.Jednym z nich jest blokada przemieszczania sie komórek pomiedzy warstwami kory mózgowej, co nastepuje miedzy 16 a 24 tygodniem ciązy. Odkryto tez, ze w mozgach ludzi cierpiących na dysleksję w pierwszej warstwie kory znajdują sie skupiska niedojrzałych komórek.
Ponadto stwierdzono nieprawidłową budowę tzw. planum temporale w części płatów skroniowych, zwiazanej z przetwarzaniem mowy.Powinno być ono asymetryczne, większe w lewej półkuli , a u dyslektyków sa one tej samej wielkości. Poza tym wykryto zmiany w spoidle wielkim, łączącym obie półkule mózgu. Brytyjscy profesorowie stwierdzili natomiast, ze mózdzek odpowiada za problemy z automatyzacją.
Nietypowy rozwój mozgu, bedący przyczyną dysleksji, jest nie tylko uwarunkowany genetycznie.
Moze sie równiez pojawić wskutek rozmaitych zewnetrznych czynników uszkadzajacych centralny uklad nerwowy w okresie płodowym, a moze równiez dojść do tego podczas porodu, poniewaz nawet krótkie niedotlenienie powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu. Szczególnie niebezpieczne sa porody przedwczesne, gdy dziecko przychodzi na świat niedojrzałe do oddychania.
Dysleksji nie powoduja natomiast urazy psychiczne ani czynniki środowiskowe.
Jak wcześnie rozpoznac? -najwazniejszym symptomem sa zaburzenia rozwoju mowy. Roczne dziecko powinno mówić kilka słów, półtoraroczne- zestawiać dwa słowa, 2-letnie- budować proste zdania, 3-letnie - zdania złozone.
Terapia pedagogiczna musi trwać 3 - 4 lata i powinno sie ją zacząć juz w zerówce lub I klasie.
Muszą to być codzienne ćwiczenia i zabawy z udziałem rodzica i terapeuty. Terapia raz w tygodniu nigdy nie bedzie skuteczna.
Czy dziś dysleksja wystepuje częściej niz kiedyś? Raczej tak, bo wiele dzieci, ktore dawniej mogły zginąc w czasie ciązy lub porodu - przezywa. Ale jednocześnie kiedys zabawy dzieciece bardziej usprawniały motorykę dziecka, koordynację oko-reka. Teraz dzieci przyzwyczajone są do biernego spędzania czasu- przed telewizorem lub komputerem.
W Polsce przez 25 lat prowadzono badania osób, u których w wieku kilku lat zdiagnozowano dysleksje. Niestety nieliczne z nich ukończyły wiecej niz szkołę średnią. Większość miała dość niski status społeczny,wykształcenie, zarobki. Satysfakcję czerpały głównie z zycia rodzinnego.
U części badanych były tez widoczne rózne neurotyczne reakcje,wręcz neurotyczny rozwój osobowości: zanizona samoocena, rozczarowanie w zwiazku z niespełni0onymi aspiracjami, poczucie winy z powodu zawiedzenia rodziców, lek.
Niektorzy wspominają szkołę jako nieustanny koszmar, miejsce upokorzeń doznawanych ze strony innych dzieci.
Dziś na szczęscie jest lepiej z pomoca dla tych dzieci, ponadto poradnie, po zdiagnozowaniu dziecka wydaja odpowiednie zaświadczenia dla dzieci dyslektycznych. Problem dysleksji pojawia sie tylko na początku nauki szkolnej. Jeśli pojawia sie w czwartej klasie, to prawdopodobnie to nie jest wcale dysleksja.
Młodziez obecnie jest bardzo pomysłowa. W Internecie mozna bez trudu znależć strone z poradami, jak symulować dysleksję. I ci, którzy udzielaja tam porad, wcale chyba nie zdaja sobie sprawy, ze szkodzą tym którzy na dysleksję naprawde cierpią.
anabell
Najczęściej wystepuje u dzieci dysleksja, czyli trudność w uczeniu się czytania, najczęściej wsółistniejaca z trudnościami w opanowaniu poprawnej pisowni.
Dzieci dyslektyczne maja trudność w wyróznianiu głosek z wyrazu, a takze w zapamietaniu i scalaniu pojedynczych głosek w słowo. Problem sprawia im zapamiętanie liter i ich odpowiedników w postaci głosek oraz czytanie na głos, zwlaszcza na początku nauki, gdy dekoduje się zapisane słowa literę po literze. Prowadzi to również do kłopotu z rozumieniem czytanego tekstu. Z dysleksją wiązą się równiez kłopoty z zapamiętywaniem nazw i nazwisk.
W ostatnich latach odkryto, ze dysleksji towarzyszą tez trudności z szybkim odbiorem bodzców pochodzących z róznych zmysłów, a takze powolne uczenie się ruchów i automatyzowanie czynności. Osoby z dysleksją radzą sobie gorzej z szybkim nazywaniem obrazków, liter, cyfr, kolorów, bo maja słabiej zautomatyzowany dostęp do pamięci długotrwałej. Mimo wielu lat uczenia nie utrwala im się poprawny wzorzec.
Powodem tych trudności jest nieprawidłowy, nieharmonijny rozwój pewnych części mózgu i mózdzka, które są związane z mową, czytaniem i pisaniem. Juz w 1900 i 1917 r sugerowano, ze dysleksja moze być dziedziczna. Do dziś wyodrębniono 4 geny odpowiedzialne za nietypowy rozwój mózgu w zyciu płodowym i określono kilka rodzajów niedokształceń mózgu z tym związanych.Jednym z nich jest blokada przemieszczania sie komórek pomiedzy warstwami kory mózgowej, co nastepuje miedzy 16 a 24 tygodniem ciązy. Odkryto tez, ze w mozgach ludzi cierpiących na dysleksję w pierwszej warstwie kory znajdują sie skupiska niedojrzałych komórek.
Ponadto stwierdzono nieprawidłową budowę tzw. planum temporale w części płatów skroniowych, zwiazanej z przetwarzaniem mowy.Powinno być ono asymetryczne, większe w lewej półkuli , a u dyslektyków sa one tej samej wielkości. Poza tym wykryto zmiany w spoidle wielkim, łączącym obie półkule mózgu. Brytyjscy profesorowie stwierdzili natomiast, ze mózdzek odpowiada za problemy z automatyzacją.
Nietypowy rozwój mozgu, bedący przyczyną dysleksji, jest nie tylko uwarunkowany genetycznie.
Moze sie równiez pojawić wskutek rozmaitych zewnetrznych czynników uszkadzajacych centralny uklad nerwowy w okresie płodowym, a moze równiez dojść do tego podczas porodu, poniewaz nawet krótkie niedotlenienie powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu. Szczególnie niebezpieczne sa porody przedwczesne, gdy dziecko przychodzi na świat niedojrzałe do oddychania.
Dysleksji nie powoduja natomiast urazy psychiczne ani czynniki środowiskowe.
Jak wcześnie rozpoznac? -najwazniejszym symptomem sa zaburzenia rozwoju mowy. Roczne dziecko powinno mówić kilka słów, półtoraroczne- zestawiać dwa słowa, 2-letnie- budować proste zdania, 3-letnie - zdania złozone.
Terapia pedagogiczna musi trwać 3 - 4 lata i powinno sie ją zacząć juz w zerówce lub I klasie.
Muszą to być codzienne ćwiczenia i zabawy z udziałem rodzica i terapeuty. Terapia raz w tygodniu nigdy nie bedzie skuteczna.
Czy dziś dysleksja wystepuje częściej niz kiedyś? Raczej tak, bo wiele dzieci, ktore dawniej mogły zginąc w czasie ciązy lub porodu - przezywa. Ale jednocześnie kiedys zabawy dzieciece bardziej usprawniały motorykę dziecka, koordynację oko-reka. Teraz dzieci przyzwyczajone są do biernego spędzania czasu- przed telewizorem lub komputerem.
W Polsce przez 25 lat prowadzono badania osób, u których w wieku kilku lat zdiagnozowano dysleksje. Niestety nieliczne z nich ukończyły wiecej niz szkołę średnią. Większość miała dość niski status społeczny,wykształcenie, zarobki. Satysfakcję czerpały głównie z zycia rodzinnego.
U części badanych były tez widoczne rózne neurotyczne reakcje,wręcz neurotyczny rozwój osobowości: zanizona samoocena, rozczarowanie w zwiazku z niespełni0onymi aspiracjami, poczucie winy z powodu zawiedzenia rodziców, lek.
Niektorzy wspominają szkołę jako nieustanny koszmar, miejsce upokorzeń doznawanych ze strony innych dzieci.
Dziś na szczęscie jest lepiej z pomoca dla tych dzieci, ponadto poradnie, po zdiagnozowaniu dziecka wydaja odpowiednie zaświadczenia dla dzieci dyslektycznych. Problem dysleksji pojawia sie tylko na początku nauki szkolnej. Jeśli pojawia sie w czwartej klasie, to prawdopodobnie to nie jest wcale dysleksja.
Młodziez obecnie jest bardzo pomysłowa. W Internecie mozna bez trudu znależć strone z poradami, jak symulować dysleksję. I ci, którzy udzielaja tam porad, wcale chyba nie zdaja sobie sprawy, ze szkodzą tym którzy na dysleksję naprawde cierpią.
anabell
środa, 17 grudnia 2008
Kij w mrowisku
Testament zycia, eutanazja, in vitro - to tematy, które ostatnio podziałały jak kij wciśnięty w mrowisko.
Rzeczowych argumentów mało, ale mnóstwo podpierania się wskazaniami Kościoła Katolickiego. Bo Polska to kraj katolicki, zycie darem od Boga, więc eutanazja - odpada, testament zycia- tez nie powinien być, bo człowiek nie powinien sam decydować o długości swego zycia , a in witro- nie wolno nikomu bawić sie w Boga.
Poniewaz mam tu na podorędziu kilka zagorzałych katoliczek, a złośliwa jestem jak mało kto,
postanowiłam przeprowadzić niewielki sondaz, w cóz to te zacne panie wierzą i co wiedzą o dogmatach kościelnych, takich jak: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, Niepokalane Poczęcie NMP, Wieczyste Dziewidztwo Maryi, Nieomylność Papieza w sprawach wiary, Siedem Sakramentów Swiętych i Czyściec.
Dzisiejsze zasady katolicyzmu kształtowały sie przez ostatnie dwa tysiące lat, a ich ostateczna wersja nie zalezała wcale od niebiańskich objawień, ale od pragmatycznego podejścia do tego, co akurat działo się na świecie.Część z tych obowiązujących prawd stała się obowiązującym prawem nie więcej niz kilkadziesiąt lat temu.
Wniebowzięcie NMP -
Mało który katolik wie, ze ten element jego wiary to prawdziwa nowość. Oficjalnie KK uznał to zdarzenie za prawdziwe dopiero 1 listopada 1950 roku. Papiez Pius XII ogłosił konstytucję apostolską o nieco zmyłkowym tytule "Munificentissimus Deus" ( czyli Najszczodrobliwszy Bog), ktorej główna treścią jest stwierdzenie, ze "Niepokalana Bogurodzica zawsze Dziewica Maryja po zakończeniu biegu zycia ziemskiego została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały".W ten sposób uprawomocniono element tradycji powstałej w III- IV wieku, która była odpowiedzią na dręczące chrześcijan wątpliwości, co stało sie z osobą tak wazną jak matka Jezusa.
Niepokalane Poczęcie NMP -
Jest to kolejny nowy dogmat ogłoszony 8 grudnia 1854 roku przez Piusa IX. Ta prawda wiary przebijała się z wyjątkowym trudem, bowiem jej istotą bylo wykluczenie Maryi z grona zwykłych ludzi i stwierdzenie, ze od chwili poczęcia była wyjatkowa. Pomysł ten powstał we wschodnich Kosciolach jeszcze na pocz.VII wieku, powrócił w XIXw. i Pius IX po konsultacjach z biskupami (546 za, 56 przeciw) zdecydował sie ogłosić nowy dogmat.
Wieczyste Dziewidztwo Maryi -
W Ewangelii jest mowa o tym, ze Maryja pozostała dziewicą az do narodzenia Jezusa, jednak pózniej wspomina sie o jego rodzeństwie. Jeszcze w IV wieku Helwidiusz, jeden z ojców Kościola, twierdził, ze Jezus mial młodzsze rodzeństwo, ale juz w 1555r sobór trydencki oficjalnie zatwierdził wieczyste dziewictwo Maryji- przed narodzeniem Jezusa i po nim.
Nieomylność papieza w sprawach wiary -
Ten dogmat został ogłoszony na Soborze Watykańskim I, w 1870 roku. Od tej pory posłuzono sie nim dopiero raz, własnie w 1950 roku.
Siedem Sakramentów Świętych -
W tej dziedzinie było pole do popisow ogromne, bo zadne z pism kanonu chrześcijańskiego nie wspominało o czymś takim jak sakrament, ani nie podawało zadnej listy. W XI wieku wspominano o 12 sakramentach, potem o 13-tu. Liczba siedem pojawiła sie oficjalnie dopiero w 1208 roku a potwierdzona została przez sobór II lioński w 1274 roku i florencki w 1439. Ostatnie wątpliwosci rozwiał sobor trydencki (1545-1563), ustanawiając, ze sakramentów jest "ani wiecej , ani mniej jak siedem".
Czyściec -
Kanon pism nie wspomina nawet o czymś podobnym. Koncepcja czyśca rozwinęła się około VI-VII wieku, jednak oficjalnie do zasad wiary wprowadziły ja sobory: florencki (1438-1445) oraz trydencki.
Panie były bardzo zdziwione, ze to nie są jakies prawdy objawione prze Boga, a zwyczajnie, wymyślone przez ludzi.
Pisałam przed chwilą, ze jestem złosliwa -to prawda. Na koniec wyprowadziłam je z błędu mówiąc, ze ta "polska tradycja, choinka" nie jest rdzennie polska, bo przywędrowała do nas z Niemiec.
Mnie akurat to nie przeszkadza, to taki dekoracyjny element swiąt.
Przeszkadza mi to, ze nikt nie zadaje sobie trudu, by sprawdzic w co wierzy lub w co nie wierzy.
anabell
Rzeczowych argumentów mało, ale mnóstwo podpierania się wskazaniami Kościoła Katolickiego. Bo Polska to kraj katolicki, zycie darem od Boga, więc eutanazja - odpada, testament zycia- tez nie powinien być, bo człowiek nie powinien sam decydować o długości swego zycia , a in witro- nie wolno nikomu bawić sie w Boga.
Poniewaz mam tu na podorędziu kilka zagorzałych katoliczek, a złośliwa jestem jak mało kto,
postanowiłam przeprowadzić niewielki sondaz, w cóz to te zacne panie wierzą i co wiedzą o dogmatach kościelnych, takich jak: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, Niepokalane Poczęcie NMP, Wieczyste Dziewidztwo Maryi, Nieomylność Papieza w sprawach wiary, Siedem Sakramentów Swiętych i Czyściec.
Dzisiejsze zasady katolicyzmu kształtowały sie przez ostatnie dwa tysiące lat, a ich ostateczna wersja nie zalezała wcale od niebiańskich objawień, ale od pragmatycznego podejścia do tego, co akurat działo się na świecie.Część z tych obowiązujących prawd stała się obowiązującym prawem nie więcej niz kilkadziesiąt lat temu.
Wniebowzięcie NMP -
Mało który katolik wie, ze ten element jego wiary to prawdziwa nowość. Oficjalnie KK uznał to zdarzenie za prawdziwe dopiero 1 listopada 1950 roku. Papiez Pius XII ogłosił konstytucję apostolską o nieco zmyłkowym tytule "Munificentissimus Deus" ( czyli Najszczodrobliwszy Bog), ktorej główna treścią jest stwierdzenie, ze "Niepokalana Bogurodzica zawsze Dziewica Maryja po zakończeniu biegu zycia ziemskiego została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały".W ten sposób uprawomocniono element tradycji powstałej w III- IV wieku, która była odpowiedzią na dręczące chrześcijan wątpliwości, co stało sie z osobą tak wazną jak matka Jezusa.
Niepokalane Poczęcie NMP -
Jest to kolejny nowy dogmat ogłoszony 8 grudnia 1854 roku przez Piusa IX. Ta prawda wiary przebijała się z wyjątkowym trudem, bowiem jej istotą bylo wykluczenie Maryi z grona zwykłych ludzi i stwierdzenie, ze od chwili poczęcia była wyjatkowa. Pomysł ten powstał we wschodnich Kosciolach jeszcze na pocz.VII wieku, powrócił w XIXw. i Pius IX po konsultacjach z biskupami (546 za, 56 przeciw) zdecydował sie ogłosić nowy dogmat.
Wieczyste Dziewidztwo Maryi -
W Ewangelii jest mowa o tym, ze Maryja pozostała dziewicą az do narodzenia Jezusa, jednak pózniej wspomina sie o jego rodzeństwie. Jeszcze w IV wieku Helwidiusz, jeden z ojców Kościola, twierdził, ze Jezus mial młodzsze rodzeństwo, ale juz w 1555r sobór trydencki oficjalnie zatwierdził wieczyste dziewictwo Maryji- przed narodzeniem Jezusa i po nim.
Nieomylność papieza w sprawach wiary -
Ten dogmat został ogłoszony na Soborze Watykańskim I, w 1870 roku. Od tej pory posłuzono sie nim dopiero raz, własnie w 1950 roku.
Siedem Sakramentów Świętych -
W tej dziedzinie było pole do popisow ogromne, bo zadne z pism kanonu chrześcijańskiego nie wspominało o czymś takim jak sakrament, ani nie podawało zadnej listy. W XI wieku wspominano o 12 sakramentach, potem o 13-tu. Liczba siedem pojawiła sie oficjalnie dopiero w 1208 roku a potwierdzona została przez sobór II lioński w 1274 roku i florencki w 1439. Ostatnie wątpliwosci rozwiał sobor trydencki (1545-1563), ustanawiając, ze sakramentów jest "ani wiecej , ani mniej jak siedem".
Czyściec -
Kanon pism nie wspomina nawet o czymś podobnym. Koncepcja czyśca rozwinęła się około VI-VII wieku, jednak oficjalnie do zasad wiary wprowadziły ja sobory: florencki (1438-1445) oraz trydencki.
Panie były bardzo zdziwione, ze to nie są jakies prawdy objawione prze Boga, a zwyczajnie, wymyślone przez ludzi.
Pisałam przed chwilą, ze jestem złosliwa -to prawda. Na koniec wyprowadziłam je z błędu mówiąc, ze ta "polska tradycja, choinka" nie jest rdzennie polska, bo przywędrowała do nas z Niemiec.
Mnie akurat to nie przeszkadza, to taki dekoracyjny element swiąt.
Przeszkadza mi to, ze nikt nie zadaje sobie trudu, by sprawdzic w co wierzy lub w co nie wierzy.
anabell
wtorek, 16 grudnia 2008
Dlaczego się starzejemy?
Koniec roku blisko, a mnie, jak zawsze zimą, nawiedzają niewesołe myśli. Bo znów przybędzie mi kolejny rok zycia, dojdzie kolejna zmarszczka, zmniejszy się chęć do zycia.
Dlaczego tak się dzieje, czemu komórki naszego organizmu tracą zdolność regeneracji?
Otóz naukowcy twierdzą, ze starość jest zaprogramowana genetycznie jako cena za ...seks. Starzeja sie organizmy, które replikują swe geny poprzez zapłodnienie. Organizmy takie kumuluja swe wysiłki na wytwarzaniu komórek rozrodczych. W chwili, gdy potomstwo osiaga dojrzałość płciową i juz samo moze się rozmnazać, z ewolucyjnego punktu widzenia zycie rodziców traci znaczenie. Geny, po zapewnieniu sobie przetrwania w młodszym pokoleniu, pozostawiają starszą generacje samą sobie -teraz juz nie warto tracić ogromnej ilości energii niezbędnej do utrzymania jej w dobrej kondycji. Wszak gdyby rodzice zyli wiecznie, to w którymś momencie zabrakłoby pozywienia i miejsca do zycia. Tak więc zakodowana w genach śmierć jest korzystna dla przetrwania gatunku.
Powtarzamy z uśmiechem powiedzonko: zycie "zacina się" po czterdziestce. I tak rzeczywiście jest, właśnie po 40-tce zaczynamy się starzeć.
A oto jak starzeja sie nasze poszczególne organy.
Mózg - zaczyna starzeć sie zaraz po czterdziestce. Zawarte w nim neurony stopniowo wymierają, a w 50 roku zycia ich liczba będzie mniejsza o 10 % w stosunku do stanu wyjsciowego. Po sześćdziesiątce doprowadzi to do zmniejszenia sie umiejetności przystowania do zmian zachodzących w otoczeniu. Po 75 roku zycia, mozg zmniejszy sie o 30 do 50% stanu z trzeciej dekady zycia. Degraduje się hipokamp (część płata skroniowego), odpowiedzialny za pamięc i uczenie się.
Narządy zmyslów - po 40 roku zycia rozwija się tzw. nadzwroczność, czyli kłopoty z widzeniem
przedmiotów z bliska. Po 60-tce juz trzy osoby na cztery bedą miały nadwzroczność. Pogarsza się równiez zdolność słyszenia dzwieków o wysokiej częstotliwości, a co trzecia osoba ma niedosłuch.
Płuca - dla płuc najgorszy czas następuje po sześćdziesiątce. Ich pojemność spada o 1/4 w stosunku do 35 roku zycia. Moze pojawić sie rozedma, zanikają pęcherzyki, maleje objętość klatki piersiowej. Ilość krwi tłoczonej przez serce maleje, co powoduje gorsze zaopatrywanie komórek w tlen i związane z tym zadyszki.
Krew i serce - do 60 roku zycia odkłada sie w naczyniach krwionośnych taka ilość cholesterolu i wapnia, ze pojawiają się zmiany miazdzycowe, które mogą powodować niedokrwienie mózgu.
Zwęzają się tętnice w nogach, co powoduje przebarwienia skóry oraz jej zaniki.
Skóra - Pierwsze zmarszczki mimiczne pojawiają sie juz po 25 roku zycia, wieksze zmarszczki około 35 roku zycia. Po piećdziesiatce skóra wiotczeje. Po sześćdziesiątce zanik gruczołów potowych zaburza termoregulację i naraza na udary cieplne.
Mięśnie - swoją najwiekszą masę (45% wagi ciała) maja w wieku 25 lat. Po 40-tce zaczynają słabnąć, po 75 roku zycia stanowia zaledwie 27% wagi ciała. Po sześćdziesiatce wydolność fizyczna spada do 65% wartości z trzeciej dekady zycia.
Narządy wewnetrzne - najbardziej zdegradowane są po siedemdziesątce.W dalszym ciągu maleje ilość krwi w organizmie. Ubytki w wątrobie i nerkach sięgają 30%, słabną zwieracze, zmniejsza się pęcherz moczowy.
Kosci - Szczytową gęstość maja do czterdziestki, potem zaczyna się powolny zanik masy kostnej. Zaczynają sie choroby stawów i bóle krzyza. Po siedemdziesiątce kobiety tracą do 40% masy kostnej, męzczyzni do 25%.
Oczywiscie nie starzejemy sie wszyscy jednocześnie, na gwizdek. Niektórzy z nas szybciej sie starzeją, inni wolniej. Niektórzy, oprocz typowych dolegliwości wieku starszego chorują na rózne choroby.
Tyle się mówi o sprawiedliwości na świecie - narzekamy , ze najczęściej jej brak.
Jest, jedna , niepodwazalna - to ta, ze wszyscy w końcu umrzemy, by przetrwał gatunek.
Pewnie dziwi Was ten post- swieta za tydzien, a ja o takich sprawach. Pisząc to mam przed oczami wiele tych starszych wiekiem babć i dziadków, którzy w swięta pozostana samotni, zapomniani lub po prostu niechciani - bo ich dolegliowści sa dla innych mocno uciązliwe.
anabell
Dlaczego tak się dzieje, czemu komórki naszego organizmu tracą zdolność regeneracji?
Otóz naukowcy twierdzą, ze starość jest zaprogramowana genetycznie jako cena za ...seks. Starzeja sie organizmy, które replikują swe geny poprzez zapłodnienie. Organizmy takie kumuluja swe wysiłki na wytwarzaniu komórek rozrodczych. W chwili, gdy potomstwo osiaga dojrzałość płciową i juz samo moze się rozmnazać, z ewolucyjnego punktu widzenia zycie rodziców traci znaczenie. Geny, po zapewnieniu sobie przetrwania w młodszym pokoleniu, pozostawiają starszą generacje samą sobie -teraz juz nie warto tracić ogromnej ilości energii niezbędnej do utrzymania jej w dobrej kondycji. Wszak gdyby rodzice zyli wiecznie, to w którymś momencie zabrakłoby pozywienia i miejsca do zycia. Tak więc zakodowana w genach śmierć jest korzystna dla przetrwania gatunku.
Powtarzamy z uśmiechem powiedzonko: zycie "zacina się" po czterdziestce. I tak rzeczywiście jest, właśnie po 40-tce zaczynamy się starzeć.
A oto jak starzeja sie nasze poszczególne organy.
Mózg - zaczyna starzeć sie zaraz po czterdziestce. Zawarte w nim neurony stopniowo wymierają, a w 50 roku zycia ich liczba będzie mniejsza o 10 % w stosunku do stanu wyjsciowego. Po sześćdziesiątce doprowadzi to do zmniejszenia sie umiejetności przystowania do zmian zachodzących w otoczeniu. Po 75 roku zycia, mozg zmniejszy sie o 30 do 50% stanu z trzeciej dekady zycia. Degraduje się hipokamp (część płata skroniowego), odpowiedzialny za pamięc i uczenie się.
Narządy zmyslów - po 40 roku zycia rozwija się tzw. nadzwroczność, czyli kłopoty z widzeniem
przedmiotów z bliska. Po 60-tce juz trzy osoby na cztery bedą miały nadwzroczność. Pogarsza się równiez zdolność słyszenia dzwieków o wysokiej częstotliwości, a co trzecia osoba ma niedosłuch.
Płuca - dla płuc najgorszy czas następuje po sześćdziesiątce. Ich pojemność spada o 1/4 w stosunku do 35 roku zycia. Moze pojawić sie rozedma, zanikają pęcherzyki, maleje objętość klatki piersiowej. Ilość krwi tłoczonej przez serce maleje, co powoduje gorsze zaopatrywanie komórek w tlen i związane z tym zadyszki.
Krew i serce - do 60 roku zycia odkłada sie w naczyniach krwionośnych taka ilość cholesterolu i wapnia, ze pojawiają się zmiany miazdzycowe, które mogą powodować niedokrwienie mózgu.
Zwęzają się tętnice w nogach, co powoduje przebarwienia skóry oraz jej zaniki.
Skóra - Pierwsze zmarszczki mimiczne pojawiają sie juz po 25 roku zycia, wieksze zmarszczki około 35 roku zycia. Po piećdziesiatce skóra wiotczeje. Po sześćdziesiątce zanik gruczołów potowych zaburza termoregulację i naraza na udary cieplne.
Mięśnie - swoją najwiekszą masę (45% wagi ciała) maja w wieku 25 lat. Po 40-tce zaczynają słabnąć, po 75 roku zycia stanowia zaledwie 27% wagi ciała. Po sześćdziesiatce wydolność fizyczna spada do 65% wartości z trzeciej dekady zycia.
Narządy wewnetrzne - najbardziej zdegradowane są po siedemdziesątce.W dalszym ciągu maleje ilość krwi w organizmie. Ubytki w wątrobie i nerkach sięgają 30%, słabną zwieracze, zmniejsza się pęcherz moczowy.
Kosci - Szczytową gęstość maja do czterdziestki, potem zaczyna się powolny zanik masy kostnej. Zaczynają sie choroby stawów i bóle krzyza. Po siedemdziesiątce kobiety tracą do 40% masy kostnej, męzczyzni do 25%.
Oczywiscie nie starzejemy sie wszyscy jednocześnie, na gwizdek. Niektórzy z nas szybciej sie starzeją, inni wolniej. Niektórzy, oprocz typowych dolegliwości wieku starszego chorują na rózne choroby.
Tyle się mówi o sprawiedliwości na świecie - narzekamy , ze najczęściej jej brak.
Jest, jedna , niepodwazalna - to ta, ze wszyscy w końcu umrzemy, by przetrwał gatunek.
Pewnie dziwi Was ten post- swieta za tydzien, a ja o takich sprawach. Pisząc to mam przed oczami wiele tych starszych wiekiem babć i dziadków, którzy w swięta pozostana samotni, zapomniani lub po prostu niechciani - bo ich dolegliowści sa dla innych mocno uciązliwe.
anabell
Subskrybuj:
Posty (Atom)